niedziela, 16 grudnia 2012

Uwaga - 17 grudnia Mszy nie będzie

Króciutki komunikat - dowiedziałam się, że jutro (17 grudnia) Mszy Świętej (w kaplicy p.w. Matki Bożej Ostrobramskiej, ul. Opolska) o godz. 7:30 nie będzie.
Za to już w sobotę rekolekcje.

czwartek, 13 grudnia 2012

Requiem w Olsztynie

Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych (Dzień Zaduszny) w kaplicy p.w. Matki Bożej Ostrobramskiej w Olsztynie, 2 listopada 2012. Tego dnia rano odprawione zostały nie jedna, a dwie Msze - jedna po drugiej - a zaraz po nich - egzekwie.
Podczas liturgii żałobnej śpiewana jest sekwencja Dies irae (łac. Dzień gniewu). Jeśli ktoś zna ładne wykonanie tej sekwencji udostępnione do legalnego pobrania w zbożnym celu dydaktyczno-religijnym - proszę o donos gdzie, co i jak.








poniedziałek, 10 grudnia 2012

Przed wizerunkiem Pani Gietrzwałdzkiej

Przeżyjmy to jeszcze raz. Dawno, dawno temu*, u stóp prastarego zamczyska... [*tzn.9 września 2012 roku]

Przez dłuższy czas Msza celebrowana była na sali przy ul. Okopowej, na którą tego dnia niżej podpisana została dostarczona przez dobrych ludzi z Gietrzwałdu. A na pięterko, gdzie znajduje się sala, niżej podpisana wdrapała się ostatkiem sił po odbyciu pieszej pielgrzymki z Olsztyna do warmińskiego sanktuarium, gdzie tego dnia odbywały się uroczystości odpustowe, i dokąd ze wszystkich stron lud Warmii przybył by prosić Matkę Bożą o łaski. Dobrzy ludzie ugościli i zadbali, bym nie musiała do Olsztyna wracać piechotą(jak to co roku czyni grupka wyjątkowo wytrwałych pątników). Niech im Pan Bóg za to, i za wiele innych uczynków, hojnie wynagradza.

Oto garść zdjęć z dawnej lokalizacji. Okna całkiem "kościółkowe"...

Nad ołtarzem kopia obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.
Z lewej strony jest "nawa boczna". I pianino (nie, nie było używane).
Aż do powstania kaplicy podczas wszystkich Mszy Bractwa w Olsztynie nad ołtarzem umieszczana była kopia tego wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej:
Dowiedziałam się właśnie o wczorajszej próbie zniszczenia wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Tam ikonę ochroniła szyba kuloodporna...
 

czwartek, 29 listopada 2012

Nowa Ewangelizacja w Olsztynie ;-)


"Jak hartowała się stal"..
"Olsztyńska krucjata"
"Lasandryści u bram"
No dobra, żartowałam.

W tym grodzie i okolicach od dłuższego czasu była garstka wiernych, którzy poszukiwali posługi odmiennej od tej jaką oferowały im zielone pastwiska posoborowia. Jednak ani tradycyjnego duszpasterstwa, ani starej Mszy Świętej - takiej, która była duchowym pokarmem i źródłem łask ich przodków i niezliczonych świętych - przez lata na Warmii nie było. Wierni, chcąc wysłuchać takiej Mszy, musieli pokonywać długą drogę, np. do Warszawy.
W ciągu ostatnich kilku lat podejmowano pewne próby zorganizowania celebracji diecezjalnej, które jednak nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Niestety, inicjatywy te nie były nagłaśniane i nie wątpię, że wiele ciekawych historii zaginęło w mrokach dziejów, ale w najbliższym czasie postaram się coś o tym napisać. Chcę również przybliżyć okoliczności celebracji w Klebarku Wielkim. Wtajemniczonych proszę o podzielenie się wiedzą na ten temat (może to być i wiedza tajemna ;-)).
Tymczasem zapraszam do lektury… 
---
Początki apostolatu Bractwa Św. Piusa X w Olsztynie
Wspomnijmy, jak to się zaczęło. W Olsztynie są wierni, którym Bractwo znane jest nawet od 10 lat, ale dopiero w 2011 roku kilka zdeterminowanych osób podjęło konkretne starania o celebrację. 15 maja 2011 roku ks. Edmundas Naujokaitis odprawił pierwszą tradycyjną Mszę w wynajętej na godziny sali Centrum Młodzieży Polsko-Niemieckiej (ul. Okopowa), tuż obok zamku. Po każdej z pierwszych trzech odprawionych przez siebie w Olsztynie Mszy (w maju, czerwcu i sierpniu 2011 r.) ksiądz wygłosił kolejne części wykładu o kryzysie w Kościele (mp3 do pobrania ze strony przeoratu: tutaj ). Druga i kolejne Msze odbyły się już w innej wynajętej sali (w Domu Rzemiosła) - również na Starym Mieście(ul. Prosta). W lipcu również ks. Raivo Kokis odprawił tam Mszę oraz wygłosił wykład „Śpiew gregoriański w liturgii Kościoła”.

Reakcje i interakcje
Obecność katolickich tradycjonalistów nie wszystkim przypadła do gustu, wywołując alergiczne reakcje Kurii o dość typowych objawach. Od maja 2011 r. ukazało się kilka tekstów (sygnowanych m.in. przez biskupa Jacka Jezierskiego), w których stężenie przekłamań czasem osiągało niebezpiecznie wysoki poziom, i których krytyka stała się cenioną rozrywką zorientowanych w temacie internautów ;-) Potem, na przełomie 2011 i 2012 roku na łamach regionalnego pisma „Debata” toczyły się „polemiki z polemiką”, w których stanowisko kurialne reprezentował na ogół sekretarz księdza biskupa, ks. Rosłan.
W grudniu 2011 r. dzięki „czyjejś” interwencji trzeba było zmienić miejsce celebracji pod pretekstem rychłego tudzież nader pilnego "remontu sali". Przebieg tegoż "remontu sali" można było osobiście skontrolować dzięki regularnie w niej organizowanym spotkaniom, np. Klubu Gazety Polskiej. Obecności drabin, rusztowań ani kubłów z farbą nie odnotowano.

Mimo drobnych przeciwności…
Również wizyta ks. Karla Stehlina (25 września 2011r. )została „zareklamowana” przez Wikariusza Generalnego, tym razem również na łamach „Posłańca Warmińskiego”. Wrześniowa Msza i wykład o Mszy Św.,  w których uczestniczyło prawie 70 osób, były ostatnimi które przypadały raz w miesiącu - już od października Msze były celebrowane dwa razy w miesiącu (na ogół w drugą i czwartą niedzielę).
W grudniu 2011 roku, po pożegnaniu z Domem Rzemiosła celebracja powróciła do pierwotnej lokalizacji, na ul. Okopową. Trzeba przyznać, że sala na Okopowej miała swój urok - półkoliście zakończone okna, nadające jej bardziej "kaplicowy" wygląd, a nawet coś, co pieszczotliwie nazwę "nawą boczną". Była też strategicznie zlokalizowana w samym centrum miasta, obok zamku i amfiteatru, którego bliskość czasem dostarczała w sezonie ciekawych doznań dźwiękowych. I tak oczekiwanie na przybycie celebransa mogło zostać urozmaicone próbą przed koncertem Basi Trzetrzelewskiej :-) Ale, ale - to rzecz drugorzędna, no i nie wybiegajmy zanadto w przyszłość.
W międzyczasie wierni (dla których nierzadko był to pierwszy kontakt z Klasycznym Rytem Rzymskim) uczyli się śpiewu gregoriańskiego, odpowiedzi i postaw podczas mszy. Kapłan instruował ministrantów (efekty zależały również od tego, czy kandydat na ministranta sam zgłosił się na ochotnika, czy też na „ochotnika” został zgłoszony). Zamiejscowi solidarnie podwozili niezmotoryzowanych bliźnich na Mszę, dojeżdżając z nieraz bardzo odległych zakątków naszej pięknej krainy, słynącej jak kraj długi i szeroki z pięknych okoliczności przyrody: licznych przydrożnych kapliczek, malowniczych, wąskich, krętych dróg, obsadzonych alejami starych drzew, w których ptasząt śpiew... * .
*(ach, rozmarzyłam się... – to z lubości do regionu, którego promocji nigdy dość...)
W dzień Bożego Narodzenia(2011) oraz w Niedzielę Wielkanocną (2012) wierni mogli już uczestniczyć w Mszy Świętej w Olsztynie. W maju 2012 roku ks. Stehlin wygłosił (w sali na ul. Okopowej) rekolekcje maryjne. Na ich zakończenie wiele osób wstąpiło w szeregi Milicji Niepokalanej(tradycyjnej obserwancji). Czasem kapłanów wspierali gościnną posługą bracia Bractwa(Wojciech i Maksymilian).

Własne miejsce
Do października 2012 r. przygotowywanie sali do Mszy wymagało każdorazowego rozstawiania przenośnego ołtarza, przywożenia całego wyposażenia kaplicy(paramentów, kwiatów itd.). Kapłani, dojeżdżający na ogół z Gdyni i celebrujący Mszę w Olsztynie wieczorem, nocowali u gościnnych wiernych. Uzależnienie godziny celebracji od rozkładu jazdy pociągów wymusiło okresowe przesunięcie jej na 19:00, przez co ucierpiała frekwencja. Czas i tymczasowość miejsca celebracji były okolicznościami wymagającymi szybkiej zmiany.
Od dłuższego czasu trwały poszukiwania lokalu na kaplicę - i tak 5 października 2012 roku została odprawiona pierwsza Msza Św. w nowym miejscu, na piętrze budynku przy ul. Opolskiej na Osiedlu Mazurskim. Od tego dnia Msze są celebrowane w każdą niedzielę, a na ogół również w poniedziałki. Obszerne pomieszczenie, choć schludne i jasne, wymagało rzecz jasna wiele pracy by zaczęło przypominać kaplicę, ale wierni korzystający z posługi Bractwa Św. Piusa X zyskali własne miejsce, w którym nie tylko odprawiana jest Msza Święta, ale w którym dojeżdżający kapłan może też przenocować. Wyposażenie jest wciąż uzupełniane – ostatnio np. pozyskano małe organy. Powstanie kaplicy, którą 17 listopada tego roku poświęcił ks. Stehlin, zostało zauważone przez lokalne struktury kościelne. Z duszpasterską troską pochylił się nad nią bp Jezierski, a biskupi komunikat odczytano w olsztyńskich kościołach już dzień później.

Na zakończenie
Uwaga, jaką sprawie krzewienia dawnej liturgii poświęca warmińska hierarchia znalazła swój szczególny wyraz w zakazie celebracji Mszy Trydenckiej na terenie diecezji warmińskiej, którym nasz metropolita powitał uczestników pieszej Pielgrzymki Różańcowej z Warszawy do Gietrzwałdu w lipcu 2012 r. Po interwencji "u góry" Msza w Gietrzwałdzie na szczęście mogła zostać odprawiona, ale sprawa była szeroko komentowana w Internecie.
Im większa jest niechęć lokalnych struktur eklezjalnych do Mszy Wszechczasów, tym większa odpowiedzialność spoczywa na wiernych, którzy nie narzekają czekając, aż będzie można przyjść na gotowe, ale biorą sprawy w swoje ręce(od razu zaznaczę, że siebie do takich osób nie zaliczam). W Polsce katolicy przyzwyczajeni są do komfortu: mają nawet po kilka kościołów w zasięgu nóg, kilka Mszy(niestety, na ogół tylko nowych) do wyboru, nie muszą się o nic martwić bo o wszystko zatroszczą się inni. Nic, tylko korzystać, nie? Chyba nikt nie wyobraża sobie sytuacji, że może nie mieć gdzie iść na Mszę – a przecież na Zachodzie takie sytuacje są już w niektórych miejscowościach smutną rzeczywistością. Udział w życiu Tradycji katolickiej tam, gdzie ona dopiero raczkuje jest dla katolika cenną lekcją. Nic nie jest nam dane. Nawet kapłani muszą dojeżdżać co weekend 150-200 km w jedną stronę by odprawić Mszę dla nieraz nielicznej grupki wiernych (i chwała im za to!). Trzeba zorganizować miejsce celebracji – wynająć lokal, posprzątać go i urządzić, przygotować ołtarz, śpiew, zapewnić gościnę celebransowi, który pokonuje przecież długą drogę, byśmy mogli uczestniczyć w tradycyjnej Mszy... Podjąć wysiłek zachęcenia do uczestnictwa w Mszy również innych. Aktywizacja laikatu, poczucie współodpowiedzialności, zaangażowanie... Czy nie o tym mówił Sobór Watykański II? Kto by pomyślał, jak pięknie owo aktywne uczestnictwo w życiu wspólnoty realizować będą właśnie tradycjonaliści… ;-)

środa, 28 listopada 2012

I sobota w kaplicy Bractwa w Olsztynie - aktualizacja

O godz. 17:00 w sobotę (1 grudnia) w kaplicy p.w. Matki Bożej Ostrobramskiej w Olsztynie ks. Edward Wesołek FSSPX odprawi Mszę Świętą, po której będzie różaniec i wystawienie Najświętszego Sakramentu.

Porządek nabożeństw na najbliższy weekend:

Sobota, 1 grudnia:
17:00 Msza Św., potem różaniec i wystawienie Najświętszego Sakramentu

Niedziela, 2 grudnia:
17:30 różaniec
18:00 Msza Święta

Poniedziałek, 3 grudnia:
7:30 Msza Święta roratnia (info potwierdzone)

 Dojazd do kaplicy liniami 5 i 16 (przystanek Gdyńska). UWAGA! 1 grudnia zmieniono trasy linii autobusowych:  kliknij



niedziela, 25 listopada 2012

Wypatrzone na pielgrzymim szlaku

Gdzieś między Olsztynem a Gietrzwałdem, 9 września 2012 r.
Gdyby wszyscy neoni byli tak otwarci na dialog jak posiadacz tej torby... ;-)
Skoro już przy inspekcji toreb jesteśmy, oto drugie foto, popełnione tego samego dnia w Sanktuarium w Gietrzwałdzie:
Sprzedawcy przyzwyczaili nas już, że z każdym rokiem coraz wcześniej próbują wprawiać klientelę w świąteczny nastrój, ale ta konsumentka przebiła wszystkich nieoczekiwaną inauguracją sezonu '2012.

piątek, 23 listopada 2012

Nieczęsto w Klebarku


Po Mszy i tradycyjnym chrzcie w Klebarku Wielkim
(Parafia Znalezienia Krzyża Świętego i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny) 
29.04.2012 r.
Kościół jest pod czułą opieką kawalerów Zakonu Maltańskiego. Celebrować raczył ks. prałat Henryk Błaszczyk.